Dlaczego większość spraw PL–UK w windykacji NIE działa?

Windykacja transgraniczna, szczególnie na linii Polska–Wielka Brytania, często wygląda dobrze na etapie założeń, a znacznie gorzej w praktyce. Wierzyciele podejmują działania, ponoszą koszty, a mimo to odzysk należności pozostaje na niskim poziomie lub nie występuje wcale. Przyczyną nie jest jednak brak możliwości prawnych, lecz sposób prowadzenia spraw.

Jednym z najczęstszych problemów jest brak aktualnych i wiarygodnych danych dłużnika. W wielu przypadkach wierzyciel dysponuje wyłącznie informacjami sprzed kilku lat, które straciły już swoją wartość operacyjną. Stary adres w Polsce czy nieaktywny numer telefonu nie pozwalają na skuteczne prowadzenie sprawy za granicą. Bez ustalenia aktualnego miejsca pobytu lub pracy dłużnika działania prawne stają się w dużej mierze formalnością bez realnego przełożenia na egzekucję.

Kolejnym istotnym czynnikiem jest specyfika rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Część dłużników funkcjonuje poza oficjalnym systemem, podejmując pracę nierejestrowaną lub zmieniając miejsce zatrudnienia w sposób utrudniający ich identyfikację. W takich sytuacjach nawet uzyskanie wyroku sądowego nie gwarantuje odzyskania środków, ponieważ brak jest realnych narzędzi egzekucyjnych wobec osoby, której dochody nie są formalnie wykazywane.

Do tego dochodzą błędy po stronie samych wierzycieli. Jednym z najczęstszych jest zbyt szybkie kierowanie spraw do sądu bez wcześniejszej analizy ich potencjału. Działanie „na skróty” daje pozorne poczucie kontroli, ale w praktyce prowadzi do zwiększenia kosztów przy niskiej skuteczności. Zamiast budować strategię, podejmowane są decyzje reaktywne, często oparte na schematach, które sprawdzają się wyłącznie na rynku krajowym.

Największym problemem pozostaje jednak brak całościowego podejścia. Windykacja PL–UK nie jest pojedynczym działaniem, lecz procesem, który powinien zaczynać się od weryfikacji danych, następnie obejmować ocenę realnych możliwości egzekucyjnych, a dopiero na końcu prowadzić do wyboru ścieżki prawnej. Pominięcie któregokolwiek z tych etapów znacząco obniża szanse na sukces.

W praktyce skuteczne działania koncentrują się na selekcji spraw i racjonalnym zarządzaniu ryzykiem. Nie każda sprawa nadaje się do postępowania sądowego i nie każda uzasadnia ponoszenie wysokich kosztów. Kluczowe jest zidentyfikowanie tych przypadków, w których istnieje realna możliwość odzysku, oraz dopasowanie działań do konkretnej sytuacji dłużnika.

Problem polega na tym, że takie podejście wymaga czasu, wiedzy i doświadczenia w środowisku międzynarodowym. Nie da się go w pełni zautomatyzować ani oprzeć wyłącznie na standardowych procedurach. Dlatego wiele podmiotów działa według uproszczonych schematów, które w kontekście spraw zagranicznych okazują się nieskuteczne.

W efekcie powstaje błędne przekonanie, że windykacja długów w Wielkiej Brytanii „nie działa”. W rzeczywistości problemem nie jest brak możliwości, lecz sposób ich wykorzystania. Odpowiednio przygotowana i prowadzona sprawa ma realne szanse powodzenia – pod warunkiem, że opiera się na danych, analizie i przemyślanej strategii.

Cross Border Debt Recovery Daniel Liszewski